Obudziłaś się o 6:30.Postanowiłaś korzystać z dnia i szybko wyskoczyłaś z łóżka. Nie należałaś do osób leniwych i pesymistycznych. Byłaś całkowitym przeciwieństwem. Spojrzałaś na komórkę i zobaczyłaś ,że masz jedną nie odczytaną wiadomość!
N:Hej Natasho Dziękuję Ci za wczorajszy wieczór. Było niesamowicie. Mogę Cię porwać? Chciałbym Cię zaprowadzić w piękne miejsce. Oczywiście jeśli tylko będziesz chciała. Mogę u ciebie być o 10?Całuję Niall :***
Szybko odpisałaś:
Nat:Nie ma sprawy. Z chęcią z Tobą pojadę w to tajemnicze miejsce. Do zobaczenia :***
Ubrałaś się w to: http://zszywka.pl/p/zestaw-2720250.html ,a uczesałaś się w taką fryzurkę. http://zszywka.pl/p/fryzury-182577.html
Byłaś z siebie zadowolona. Zeszłaś na dół do kuchni ,aby zjeść śniadanie. Zrobiłaś sobie płatki owsiane ze świeżymi owocami. Zjadłaś z wielkim apetytem. Była już 8:00. Miałaś jeszcze dwie godziny, dlatego weszłaś na TT i Faceboka Miałaś 50 nieodczytanych wiadomości typu:
1.Nienawidzę Cię! Jak możesz zabierać nam Horanka!
2.Długo nie pożyjesz za ten związek! Pamiętaj o tym!
Ale były też pozytywy i ludzie gratulowali mi. Po przeczytaniu komentarzy spadłam z krzesła! Nie wiedziałam o co tym ludziom chodzi! Przecież to zwykły chłopak tak jak inny, a tak wszyscy go wielbią! Wstałam i dalej w szoku poszłam się umalować.
http://zszywka.pl/p/makijaz-w-stylu-taylor-swift-208719.html Efekt Twoich starań
Nawet się nie zorientowałaś a już wybiła 10. Usłyszałaś dzwonek do drzwi.
Nat:Już idęęęęęęę!
Otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś tylko nogi Horanka, ponieważ jego głowę zasłaniał wielki bukiet czerwonych róż. Uśmiechnęłaś się.
N:Czy to pani zamawiała ten oto bukiet róż?
Nat:Nie,ale miło mi, że jakiś tajemniczy wielbiciel mi go przysłał
Po tych słowach wybuchnęliśmy wielkim i nieopanowanym śmiechem. Podziękowałam za kwiaty, zaprosiłam Nialla do środka i wstawiłam Róże do wazonu.
N:Może nie traćmy czasu i jedźmy już, okej?
Nat: Nie ma sprawy.
Wsiedliście do czerwonego kabrioletu ,którego urok całkowicie Cię zniewolił. Uśmiechnęłaś się lekko i Niall to najwidoczniej zauważył, bo powiedział:
N:To jeszcze nie koniec niespodzianek
Jechaliście dobrą godzinę. Nagle Horan zatrzymał samochód pośrodku lasu, przy bocznej uliczce. Bardzo się zdziwiłaś i zaczęłaś żałować tego wyjazdu, bo miałaś przed oczami same najczarniejsze myśli.
N:Wysiadaj królewno! Szkoda czasu…
Nat:Już wysiadam !!!
Szliście z 10 minut przez jakieś chaszcze i tego typu rzeczy. Chciałaś już powiedzieć Niallowi abyście wracali, ale właśnie w tym momencie wyszliście na wielką, zieloną polanę wokół której rozciągał się las. Nie była jednak pusta. Pośrodku stało wielkie drzewo nie mające sobie równych. Na jednej z gałęzi wisiała stara, już lekko zniszczona huśtawka. Od razu spodobało Ci się to miejsce. Było idealne.
N:Podoba Ci się?
Nat:Niall to miejsce jest … nieziemskie. Nigdy nie widziałam piękniejszego. Jest cudowne.
N:Cieszę się, że Ci się podoba !Jest z nim związana pewna historia. Miałem kiedyś przyjaciółkę od serca. To Ona znalazła to miejsce. Przychodziliśmy co lato na tą polanę i przez cały dzień robiliśmy szalone rzeczy. Wydrapaliśmy nawet kółeczko na tym drzewie, w którym widniał napis :
„Best Friends Forever … Niall and Jenny”
Jednak kilka miesięcy temu dowiedziała się, że ma raka. Odwiedzałem ją codziennie. W ostatnim dniu jej życia powiedziała mi:
„Wiem, że już jutro mnie nie będzie, ale jeszcze kiedyś się spotkamy. Jeśli znajdziesz dziewczynę z którą chciałbyś spędzić resztę swojego życia, pokaż jej to miejsce i zostawcie po sobie jakiś ślad”
N:Obiecałem jej to i właśnie spełniam obietnicę. Chciałabyś się wpisać na drzewo w serduszku?
Nat:Niall ja nawet Cię dobrze nie znam, ja bardzo bym chciała, ale nie wiem czy na pewno jestem tą jedyną i wgl co jeśli spodoba Ci się ktoś inny?
N:Od razu jak Cię zobaczyłem wiedziałem, że ta energiczna, piękna i mądra dziewczyna to ta jedyna! Nie znamy się dobrze, ale zaufaj mi
I już nie czekał na Twoją odpowiedź tylko pochylił się i pocałował cię .
Myślę że się podoba c; .Wiem że dużo o Horanku ,ale lubię o nim pisać <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz