sobota, 8 marca 2014

Louis :d

Przyszlas od lekarza nic nie mowilas Lou.
Dowiedzialas sie ze bedziesz miec dziecko .
Strasznie sie ucieszylas.
Chcialas powiedziec Lou  poszlas do kuchni .
Byl tam juz Lou .
Rozmyslal nad czyms .Mowilas cos do niego
Ale on nic .Podedzlas do niego  i usiadlas mu na kolanach .
-Louis  ..Zapytalas smutno
-.Czesc ...Zaczal agresywnie . 
szybko zeszlas mu z kolan.I odeszlas ..
Co sie stalo. ?
-Niewazne .. Odpowiedzial ze zloscia .
-Lou jestesmy razem chyba mam prawo wiedziec .Podnioslas ton ..
-Napawde chcesz wiedziec.To masz ,zdradzilas mnie we wszystkich gazetach to pisze ..Juz zaczal krzyczec ..
-Pzestan .Krzyknelas i zaczelas plakac..
Nigdy cie nie zdradzilam .Zabardzo cie kocham .Nie rozumiesz.Wstanal z krzesla i przewrocil stolik .
-Louis - krzyczalas
-Co chcesz ,chcialas mnie tylko wykorzystac bo jestem gwiazda ..
Nawet nie zauwazyl a ty upadlas na ziemie .Nie moglas sie denerwowac bo mialas skoki cisnienia . Chlopak chwile potem cie zauwazyl i zadzwonil po karetke  ..Jechal razem z karetka.Bardzo cie kocha jednak nie mogl ci wybaczyc zdrady.. .
Nie wiedzialas co sie dzieje .obudzilas sie bylo wszedzie bialo. Dopiero pozniej przypomnialas sobie co sie stalo ..Chcialo ci sie plakac ale , chcialas byc twarda .Mialas przeczucia ze Louis cie tu przywiozl ..
Ponownie zasnelas .. Gdy sie obudzilas byl juz wieczor .Louis byl przy tobie..Tego feralnego dnia  chcialas mu powiedziec o usg ale nie zdazylas....
Nie odezwalas sie do chlopaka ani slowem..Zaczelas mierzyc go wzrokiem .  Mowil cos do ciebie ale go nie sluchalas .Zabardzo cie zranil na ta chwile ....
Wszedl lekarzyy i chcial powiedziesz ze jestes w ciazy. Wiedzialas juz o tym jestes w 3 miesiacu ..Chcialas zawsze miec dziecii i strasznie sie cieszylas ..
Lekarz powiedzial ze nie mozesz sie denerwowac
Lou wkoncu sie odezwal ..
Ala ..
Nie odpowiedzialas
Ala prosze..
Cisza..
Ala prosze odezwij sie ..
Czul ze cie traci ..
Alaa  prosze .Ja ja przepraszam ... Dlaczego mi nie powiedzialas o dziecku. Powiedzial smutno .
Chcesz wiedziec nagle krzyknelas..
Spokojnie prosze pani.Dziecko pani pamieta wtracil sie lekarz..
No okej !
Bylam u lekarza. W ten dzien i w nastepny .Dowiedzialam sie o dziecku .Poszlam do domu cala w skowronkach ..A ty mnie oskarzaasz o zdrade .! Mam siostre blizniaczke pamietasz ! .Wiesz jak ja sie musialam czuc  jak to powiedziales..
Bylas juz cala w lzach .Wszyscy ktorzy byli na sali cie pocieszali..Przyjechala twoja siostra i chlopaki z 1D i jeszcze twoja przyjaciolka .
Louis dostal w policzek od Oli i Nikoli . A potem wyprostowal go Niall i Hazza .Mowili ze taka dziewczyna to skarb a on to zniszczyl..
A Liam dodal ze Ala  jesli go bardzo kocha  bedzie miala problem mu wybaczyc .Bo jest ona wrazliwa.Mysle ze kiedys wybaczy..Nie obchodzilo cie juz nic .Nie chcialo ci sie zyc .
Bardzo kochalas Louisa
Nie moglabys zyc z nikim innym. . Ale bardzo cie to zabolalo ..
Myslac tak zasnelas i spalas az do rana . W szpitalu bylo pelno fanek i papparazi .Trzeba bylo wezwac policje .Bo fanki sobie cos zmyslaly na wasz temat. Louis spal .Biedaczek.. Ty tu lezysz a on czuwa przy tobie ciagle ..Teraz wiedzialas komu naprawde zalezy tylko jemu i chlopakom z 1D .Ani Nikola ani Ola  nie byly dluzej niz 5 minut . Niby sie martwia.
Chlopaki musieli sie zajac sprawami zespolu zeby nie upadl przez Lou ale kiedy tylko mogli odwiedzali cie  ..
W szpitalu bylas jeszcxe tydzien ze wzgledu na ciaze
Przyszedl lekarz .Powiedziec ze moge juz wychodzic do domu.Spakowalas rzeczy i obudzilas Lou bo bylo ci go zal. Pojechaliscie do domu  Od razu poszlas do swojego pokoju  .I usiadlas na parapecie z widokiem na miasto..Siedzialas na nim ciagle gdy bylas smutna... Wzielas jeszcze ulubionego misia..On towarzyszyl ci od poczatku zycia <3 Moze i byla to zwykla zabawka ale miala wielka wartosc dla ciebie ...
Sorky za bledy ale jestem na telfeonie
Mam nadzieje ze bedzie jakis komek :)Siedzialas sobie i myslalas o swoim zyciu.Ze zawsze to ty musisz przegrywac .Dziecinstwo tez mialas nienajlepsze bo rodzice byli arkocholikami i jeszcze potrafili cie uderzyc.A teraz jeszcze gorzej cale zycie zawalilo ci sie przez jedna glupia gazete..Jeszcze w dodatku z pomylka.
Do pokoju wszedl Lou przyniosl ci cos do.jedzenia .
- Prosze zjedz chociaz troche..
Przytaknelas niechetnie .Nie robilas tego dla siebie lecz dla dziecka ..
Zjadlas jedna juz wiecej nie moglas . Nagle ktos objal cie w talii .
Strasznie ci brakowalo jego dotyku.
Ale wyrwalas sie z  jego objec i usiadlas znowu przy oknie
Ala ?
Slyszac ta odwrocilas glowe w strone chlopaka.
Czy czyy no wiesz .. Czy wybaczysz mi kiedys . ?
Prosze bardzo mi ciebie brakuje ..
Odwrocilas glowe w strone misia.
Lou mi tez ciebie brakuje..zaczelas niesmialo  ale musze sie  zastanowic ..Odpowiedzialas smutno
Po tych slowach odszedl
Wzielas telefon i zadzwonilas do Nialla zeby przyjechal.Przyjechal najszybciej jak sie da ...Musialas porozmawiac z kims .A najblizza osoba aprocz Lou byl Niall .Poprosilas go o rade
Mala wiem jak ci ciezko mialem kiedys podobnie tylko ze dziewczyna mnie oskarzyla .Ale ja mysle ze powinnas Lou dac jeszcze jedna szanse.I mysle ze sie zmienil od tego czasu...
Dzieki Niall .Usiadlas jeszcze przy oknie i rozmyslalas .Postanowilas dac mu jeszcze jedna szanse. ..
Nie chcialas juz o tym myslec wiec wyjelas z szafy gitare i zaczelas grac   ...
Gralas  juz jak zawodowiec bo od dziecka pstrykalas na tym instrumencie..
Przyszedl Lou  z kolacja bo byl juz wieczor .Nie zauwazylas tego   .. A za Lou stal jeszcze Niall .To on uczyl cie grac .Uwielbialas piosenke ktora razem napisaliscie
,, Bo przyjaźń wygra wszystko ''
Z gitary wydobywala sie melodia do tego.utworu .Blondynek przysiedl sie do ciebie i zaczal spiewac . Uslyszalas go i sie usmiechnelas ..
A po chwili dodalas
Louuis chodz do nas ...
Na twoja prozbe usiadl kolo ciebie a ty sie do niego przytulilaas .Niall wzial gitare i zszedl na dol ..A wy zostaliscie sami ..
Chcialas juz mu powiedziec co postanowilas ..
Opowiedzialas mu co chcialas zrobic ..
Gdy juz sie wygadalas mocno wtulilas sie do niego a on pocalowal cie w czolo..Bardzo ci tego brakowalo ..
Dodal jeszcze
Przepraszam cie . Kocham cie najmocniej na swiecie ...
Sorky za bledy ale jestem na telfeonie
Mam nadzieje ze bedzie jakis komek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz